30 grudnia 2011 | Kategorie: Ja / Blog | Tagi:

W tym roku na Sylwestra jadę w góry. Gdzieś w Bieszczady, ze znajomymi i kilkoma osobami których jeszcze nie znam. Wynajęliśmy jakąś willę z basenem i jacuzzi, za które trzeba chyba ekstra dopłacać :mrgreen: Wyjazd jutro rano o 8, do pokonania mamy ponad 200km. Pakowanie również zostawiłem sobie na jutro i mam nadzieję zmieścić się w jednym plecaku ;) Jeśli będzie okazja to może będę wrzucał jakieś notki opatrzone zdjęciami na mikrobloga. Wracam w poniedziałek lub wtorek.

Dobrej zabawy! :lol:

0 komentarzy (80 wyświetleń)
12 października 2011 | Kategorie: Ja / Blog | Tagi: , ,

Nie tylko mój, bo zapuściłem brodę i (znów) włosy, ale też bloga. Chciałem go nieco bardziej spersonalizować, nie chcę już żeby był taki zupełnie nijaki i bezpłciowy. Stąd też obrazki tła u góry, zmieniające się losowo. Wszystkie wycięte są z moich zdjęć, z wyjątkiem Jawy, która jest tutaj dzięki Jurkowi dla Jurka ;) Obrazki mają mi się pozytywnie kojarzyć, napędzać mnie do działania, a jeśli zupełnie przypadkiem ładnie się komponują to tylko plus. Niebieski. Niebieski też jest dla mnie miłym kolorem, stąd dużo żywsza niż do tej pory, choć nie do końca urozmaicona kolorystyka. Dość szarości! Przyda się tutaj nieco radości. Sposób mojego pisania również nieco się zmieni, nie chcę tworzyć kolejnego sztywnego serwisu informacyjnego zawierającego jedynie suche fakty. Tu nawiązanie do poprzedniego wpisu nt. nowej formy i usunięcia całego mnóstwa starszych postów.

Dobranoc! :)

7 komentarzy (1 411 wyświetleń)
14 września 2011 | Kategorie: Ja / Blog | Tagi:

Sporo czasu ostatnio poświęciłem technicznemu zapleczu bloga. Nie wszystko jest zrobione, więc zanim zacznę częściej pisać jeszcze trochę czasu upłynie. Wolę najpierw uporządkować wszystko od strony technicznej, bo w innym przypadku to wszystko będzie miało mniej więcej taki sens jak budowanie domu od komina. I tak nic z tego nie będzie. Teraz właśnie naprawiam takie błędy, popełnione już dawno temu. Efekty mojej pracy powinny już być, choć nie są to wielkie rzeczy (za to niezwykle czasochłonne!) i o ile w ogóle można to ciężko je zauważyć. Ot, choćby bezproblemowe wczytywanie obrazków co przez jakiś czas nie było takie oczywiste. Udało mi się też lepiej zabezpieczyć bloga przed atakami botów, ale to wymaga jeszcze dopracowania. Użycie CPU mocno skoczyło do góry, więc muszę coś z tym zrobić.

Pisząc „nowa forma” miałem jednak na myśli coś innego. Z bloga zniknie znaczna część wpisów, głównie z 2009r. Jest nieco wpisów których się wstydzę, nawet dość mocno :oops: Część zostanie usunięta bezpowrotnie i wpisy tego typu nie będą się już pojawiać w ogóle. Częściową rolę tego bloga przejmie mój mikroblog, o którym pisałem wczoraj.

Poza tym szykuję też nowy wygląd. Aktualny bez zmian „wisi” niemal od początku i jakoś nie mogę już patrzeć na niego. Wywołuje we mnie jakąś niechęć. Potrzeba mi czegoś świeżego żeby móc znów zacząć pisać. A tematów zaległych trochę mam!

7 komentarzy (785 wyświetleń)
13 września 2011 | Kategorie: Ja / Blog | Tagi:

Mikroblogging jest już od jakiegoś czasu popularnym zjawiskiem. Najczęściej kojarzy się z Twitterem, Flakerem lub Blipem. Z mikroblogów korzystają wszyscy. Od ludzi chcących zwyczajnie w pewien sposób uzewnętrznić się, przez webmasterów wrzucających linki do swoich stron, reklamując je w ten sposób, po duże firmy informujące o nowych produktach, konferencjach i tym podobnych.

Ja przez długi czas nie korzystałem z podobnego rozwiązania. Wreszcie się zdecydowałem.

Ma to być coś zupełnie różnego od tego bloga, coś na kształt wspomnianego Twittera i mające mniej więcej taką spełniać rolę. Będą to krótkie notki zawierające w sobie najczęściej jakieś pierdoły, czyli nic oficjalnie. Pełen luz. Raz napiszę co robię, raz kogoś zwyzywam, innym razem wrzucę jakiś film czy fotkę. Często będą to po prostu odnośniki do jakichś interesujących treści.

Jak mój mikroblog wygląda można sprawdzić pod adresem bogdan.net.pl.

Wpadajcie czasem! ;) Notki będą się pojawiały na pewno o wiele częściej niż tutaj, bo i mniej czasu i wysiłku potrzeba do ich napisania. Przyznam że przez chwilę zastanawiałem się nad stworzeniem hybrydy, czyli połączeniem bloga z mikroblogiem. Doszedłem jednak do wniosku że to nie jest tak do końca dobry pomysł.

0 komentarzy (400 wyświetleń)
31 sierpnia 2011 | Kategorie: Ja / Blog, Różne, ciekawe | Tagi: , , ,

Słyszeliście o czymś takim jak syndrom SZJU? Nie? Pewnie nieraz wpada wam w ucho piosenka której potem przez jakiś czas w koło słuchacie, jeśli nie słuchacie to nucicie, a jeśli nie nucicie to po prostu łazi wam ona po głowie ;) SZJU to właśnie Syndrom Zapętlenia Jednego Utworu. Dość ciekawe określenie z którym spotkałem się na Last.fm.

Pomyślałem że od czasu do czasu będę wrzucał na bloga takie właśnie piosenki kołaczące mi się bez przerwy w głowie. U mnie tak jest, i myślę że wy też tak macie, to jaka piosenka chodzi po głowie uzależnione jest mniej czy też bardziej od naszego samopoczucia. To czego słuchamy dość dobrze może odwzorowywać w jakim humorze aktualnie jesteśmy. Ja od kilku dni słucham piosenki What Have You Done zespołu Within Temptation.

Jest to dość okrojona wersja (o 2 minuty), ale chciałem pokazać teledysk. Pełną można znaleźć tu.

0 komentarzy (593 wyświetleń)
24 sierpnia 2011 | Kategorie: Ja / Blog | Tagi: , ,

Spędziłem ponad tydzień w rozjazdach. Wróciłem w poniedziałek. Pomijając że mój ideał przestał się do mnie odzywać z sobie tylko wiadomych powodów (…) okazało się że w tym czasie coś jakimś cudem dostało się do mojego konta FTP i dodało jakiś syfny kod do plików js z jquery. Wczoraj próbując wejść na bloga dość boleśnie uderzyła mnie wielka czerwona tablica z informacją że strona może zawierać złośliwe oprogramowanie…

atak

Babranie się z tym zajęło mi całe mnóstwo czasu, zanim doszedłem co i jak, a potem trzeba było naprawić pliki. Żeby to chociaż tylko WordPress był zarażony, ale nie, inne domeny też poległy. Chaos, panika, wielka irytacja, rozkojarzenie i spory burdel… Czytaj dalej…

0 komentarzy (505 wyświetleń)
10 sierpnia 2011 | Kategorie: Motoryzacja | Tagi: , , , , , ,

Od zawsze marzy mi się Nissan 350Z. Jest to samochód na widok którego oczy wyłażą mi z orbit, ręce zaczynają się trząść a do głowy przychodzą same nieprzyzwoite myśli. Nie może się z nim równać żaden prosiaczek, czy inna gwiazda. Co w nim takiego? Być może układ napędowy, być może sama stylistyka… Najładniejsze są egzemplarze po subtelnym, niezbyt krzykliwym tuningu, takie jak chociażby na poniższym wideo. Tutaj nowy kołpak, tam zerwany emblemat, to wystarczy. Nowoczesne samochody duszy nie mają, ale mogą po prostu mieć „to coś” fajnego. 350Z jest w moim mniemaniu właśnie takim samochodem.

No a jeśli już nawiązałem do nowoczesnych samochodów to nawiążę też do starszych. Bo ja mam taki właśnie podział, samochody lepsze i samochody gorsze będące jednym z symboli postępu, a więc złem koniecznym. Te lepsze to samochody które pojawiały się 40 i 50 lat temu. To wtedy właśnie istniała motoryzacja i z tamtego okresu pochodzą najpiękniejsze i jak dla mnie najlepsze samochody. To czasy kiedy przepustnicą sterowała linka połączona z pedałem gazu, a moc uzyskiwano z niemal sześcio litrowych small blocków ;) Muscle cars, to jest to co kręci mnie najbardziej. Przejażdżka Chargerem, czy Hemi Cudą jak Nash Bridges, w rytmach AC/DC… :cool:
350Z jest najlepszy, ale w innej kategorii, kategorii samochodów nowoczesnych, czyli gorszych.

2 komentarzy (787 wyświetleń)
Strona 1 z 2912345...1020...Ostatnia »
TOP