Archiwum

Archiwum dla ‘Motoryzacja’ Kategoria

Shelby GT500CR – nowa stara Shelby

2 marca 2010 4 komentarzy

Legenda powraca!

Oklahoma Classic Recreations podpisawszy umowę z Shelby, rozpoczęła produkcję odświeżonego modelu GT500. Nazwa nowego samochodu będzie się różnić zaledwie dwiema literami GT500CR (CR od Classic Recreations).

Shelby GT500CR

Samochód jak widać na powyższym zdjęciu prezentuje się niesamowicie, jeśli jakieś elementy zewnętrzne różnią się od oryginału to są one tak dobrze dopasowane, że praktycznie tego nie widać. To tyle jeśli chodzi o sam kształt, nie ma za bardzo nad czym się rozpisywać, każdy miłośnik motoryzacji doskonale zna tą sylwetkę. Natomiast jeśli chodzi o materiał z jakiego wykonano elementy to w dużej części jest to włókno szklane, przez którego zastosowanie ograniczono masę samochodu.

Zupełnie inne jest za to podwozie. Dodano nowoczesny układ hamulcowy, układ kierowniczy, zawieszenie, no i oczywiście silnik! Pod maską będą dostępne dwa silniki. Słabszy, wolnossący będzie dysponował mocą około 545 koni mechanicznych, mocniejszy będzie się różnił doładowaniem, jego moc będzie wynosić około 750 koni mechanicznych. Oczywiście nie ma mowy o silnikach innych niż klasycznych, pięknie brzmiących V8 :)

Shelby GT500CR silnik

Wnętrze wygląda równie ładnie co karoseria, kierownica wygląda bardzo stylowo z drewnianą obręczą oraz stalowymi (aluminiowymi?) ramionami. Cała deska rozdzielcza wykonana jest z aluminium, pięknie wkomponowane są również duże i czytelne zegary. Trzeba przyznać, że dźwignia zmiany biegów również wygląda oryginalnie. Fotele obszyte są skórą, a kierowca oraz pasażer muszą przed uruchomieniem silnika poskromić 5-punktowe pasy bezpieczeństwa. Zapewniają one duże bezpieczeństwo, ale przy codziennym użytkowaniu raczej nie są wygodne, trzeba nabrać wprawy w ich zapinaniu ;)

Shelby GT500CR Shelby GT500CR ShelbyGT500CR Shelby GT500CR

Zachęcam do obejrzenia pełnej galerii zdjęć Shelby GT500CR, a poniżej przedstawiam jeszcze dokładne dane techniczne Czytaj dalej…

Bugatti Veyron do sprzedania za 3,67 mln. zł.

29 stycznia 2010 Brak komentarzy

Na portalu Jameslist znalazłem dzisiaj ciekawą ofertę sprzedaży Bugatti Veyrona. Samochód dostarczony do klienta został w lipcu 2007 roku, od tamtej pory przejechał niewiele ponad 7,700 kilometrów.

Bugatti Veyron

Co by tu napisać… Niby nic nadzwyczajnego, Veyron jak Veyron. 16 cylindrów (dwa bloki po 8 cylindrów w układzie V), 1001HP, 1250Nm, przyspieszenie 0-300km/h jak przeciętny dupowóz do setki, opony szerokości małego auta miejskiego… Samochód marzenie. W tym akurat konkretnie modelu niezbyt podoba mi się kolor. No, ale podobno nie kolorem się jeździ, a o gustach się nie dyskutuje ;)

Do kompletu można kupić specjalnie zaprojektowaną ciężarówkę (Mercedes Atego) do przewozu tego cacka. Jest ona w takim samym kolorze jak Veyron i z wielkim logo Bugatti na każdym boku.

Bugatti Veyron

Veyron kosztuje 895000€ czyli około 3,67 miliona złotych. Dużo? Nie dużo? Ciężarówka to kolejne 75000€ (~307,5 tysiąca zł.). Czytaj dalej…

Czym jeździ król Hiszpanii?

23 stycznia 2010 Brak komentarzy

Zapewne niewielu z Was wie, że Juan Carlos I, a właściwie Jan Karol I Hiszpański jest wielkim fanem czterech kółek. 72-latek piastuje stanowisko króla Hiszpanii już od 1975 roku, nie dla niego jednak limuzyny rządowe i miejsce na tylnej kanapie. Król ma własny styl.

W prywatnym garażu Juana Carlosa stoją aż 72 auta. Wśród nich odnajdziemy między innymi Maybacha, Rolls-Royce’a Phantoma IV z 1959 roku, a nawet jego pierwsze cztery kółka, Mini Cooper.

Na zdjęciu powyżej zaprezentowany jest najnowszy nabytek króla, specjalnie przygotowane Audi RS6. Auto posiada czarne wykończenie, praktycznie zero chromów na zewnątrz. Czarne wloty powietrza, ciemne felgi, czarny grill oraz cztery pierścienie niemieckiego producenta. Oprócz tego zamontowano dodatkowe oświetlenie oraz miejsce na flagę z herbem hiszpańskiej rodziny królewskiej.

Pod maską pracuje pięciolitrowa jednostka TFSI, która produkuje 572 konie mechaniczne. Moc wędruje na obie osie poprzez sześciobiegową przekładnię Tiptronic. W efekcie limuzyna przyspiesza od zera do setki w 4.5-sekundy i osiąga maksymalnie 250/280 kilometrów na godzinę w zależności od elektronicznej blokady.

Samochód robi niesamowite wrażenie. Może Audi powinno pomyśleć nad wprowadzeniem do sprzedarzy jakiegoś “czarnego” pakietu stylistycznego dla swoich modeli RS? ABT czarnego się nie brzydzi, jednak żaden model nie zrobił na mnie aż takiego wrażenia ;) Miejmy nadzieję, że nowe Audi króla nie podzieli losu Porsche 959, które skasował on w Pirenejach w 1990 roku.

Źródła: Autokult.pl, Worldcarfans.com

BMW E92 przedachowało 130 metrów spadając w przepaść

17 stycznia 2010 Brak komentarzy

Na Angeles Crest Highway w Kaliforni doszło do niebezpiecznego wypadku, BMW serii 3 E92 wypadło z drogi, a następnie stoczyło się po ścianie 130-metrowego zbocza!

BMW E92 wypadek

Kierowca jadąc po niekoniecznie bardzo krętej drodze, utrzymując prędkość na poziomie 30-35mph (około 55 km/h, przynajmniej tak twierdzi sam poszkodowany) za jednym z zakrętów zauważył dzikie zwierzęta. Chcąc uniknąć kolizji z nimi, w panice gwałtownie wcisnął pedał hamulca do oporu. Agresywne hamowanie wprowadziło w poślizg samochód, który zaraz potem jedną stroną “złapał” zabłocone pobocze i stał się już nie do opanowania. Auto spadło w przepaść, wielokrotnie dachowało po drodze ocierając się o drzewo, by wreszcie zatrzymać się u podnóża góry na kamieniach. Kierowca wyszedł z wypadku dość mocno poobijany, ma złamany obojczyk, pasażerce za to nie stało się praktycznie nic! Wyszła z tego bardzo groźnie wyglądającego wypadku z zadrapaniami. Trzeba przyznać, że oboje mieli sporo szczęścia!

BMW E92 wypadek BMW E92 wypadek BMW E92 wypadek BMW E92 wypadek BMW E92 wypadek

Źródła: 1addicts.com, autofoto.pl

Trabant powraca!

27 września 2009 Brak komentarzy

Trabant zadebiutował w 1957 roku. Obywatelom Niemieckiej Republiki Demokratycznej dał namiastkę wolności, uniezależniając ponad dwa miliony z nich od środków komunikacji zbiorowej. Po przemianach ustrojowych popadł w niełaskę. Teraz “Trabi” powraca w wielkim stylu.

W Trabantach sprzed lat wyszydzano prostotę, fakt wykonania ich karoserii z duroplastu oraz charakterystyczny dźwięk pracy dwusuwowego silnika. Wiele z nich dokonało żywota w przydrożnych rowach, na złomowiskach i parkingach. Lawinowo kurcząca się liczba egzemplarzy “Zemsty Honeckera” sprawiła, że Trabant stał się obiektem kultu. Firma Herpa dostrzegła w tym szansę na zarobienie dużych pieniędzy…

Niemiecka Herpa od lat produkuje modele samochodów w skali 1:87. W 2007 roku zrobiła wyjątek. Aby uczcić 50-rocznicę rozpoczęcia produkcji na Salon Samochodowy we Frankfurcie przygotowała model w skali 1:10. Nie była to jednak miniatura Trabanta sprzed lat, tylko wczesna wizja… Trabanta przyszłości!

Herpa ogłosiła, że kupiła prawa do marki Trabant i niebawem na rynek trafi newTrabi, który ma być diametralnie różny od Trabanta sprzed lat. Konstruktorzy widzieli model nT jako ekskluzywne miejskie auto, które pozwoli wyróżnić się z tłumu. Goście wystawy we Frankfurcie mogli wyrazić swoją opinię na temat projektu. O zdanie poproszono 12 tysięcy osób. Niemal wszystkie stwierdziły, że reaktywacja Trabanta stanowi doskonały pomysł!

Realizacja projektu nie trwała długo. Po dwóch latach od przestawienia niewielkiego modelu zaprezentowano pełnowymiarowy prototyp Trabanta nT. Stylizacja modelu nT jest zbliżona do linii Trabanta sprzed lat. Charakterystyczna atrapa chłodnicy, okrągłe reflektory i płaski dach nie pozwolą na pomylenie auta z żadnym innym. Czytaj dalej…

Mazda 3 MPS

12 września 2009 1 komentarz

Pokazana pierwszy raz na ubiegłorocznych targach samochodowych w Genewie Mazda3 MPS, doczekała się w końcu rynkowego debiutu. Pod maską znalazł się benzynowy motor z turbiną, który rozpędza auto do setki w 6,1 sek.

Konstrukcja sportowego hatchbacka opiera się na dobrze znanej Mazdzie3. Samochód otrzymał całkiem nową maskę z potężnym wlotem powietrza oraz nowy, przedni grill z obniżonym i bardziej agresywnym zderzakiem. Na jego górnej krawędzi znalazło się miejsce dla oznaczenia MPS. Aby pomieścić nowe 18-calowe koła styliści musieli poszerzyć błotniki samochodu. Auto jest dostępne w czterech kolorach – Velocity Red, Aluminium Metallic, Black Mica and Crystal White Pearl.

Wnętrze nowej Mazdy jest nastawione na najważniejszą osobę, czyli kierowcę. Ma on do dyspozycji nowy zestaw czerwonych zegarów z logiem MPS. Między prędkościomierzem i obrotomierzem znalazło się miejsce dla wyświetlacza LCD, który pokazuje ciśnienie doładowania. Wszystkie przełączniki oraz drążek sześciostopniowej skrzyni biegów znajdują się pod ręką prowadzącego.

Nie znaczy to, że pasażerowie muszą się męczyć. Wręcz przeciwnie. Miejsca dla każdego jest pod dostatkiem. Z przodu, podczas szybkiego pokonywania zakrętów, o utrzymanie na miejscu dbają kubełkowe fotele. Aby nie było nudno MPS ma w standardzie zamontowany 10-głośnikowy system Hi-Fi marki BOSE. Został on uzupełniony przez złącze Bluetooth.

Jednak najważniejsze kryje się pod maską samochodu. Jest to jeden z najmocniejszych i największych silników montowanych serynie w autach kompaktowych. Mazda zdecydowała się na czterocylindrową jednostkę DISI o pojemności 2.3 l. Motor dzięki turbosprężarce dysponuje mocą 260 KM przy 5 500 Obr/min oraz maksymalnym momentem obrotowym 380 Nm już przy 3 000 Obr/min. Dzięki temu auto rozpędza się do pierwszej setki w zaledwie 6.1 sek. Natomiast prędkość maksymalna została określona na 250 km/h. Spalanie jakie podaje producent to 13,2 l w cyklu miejskim oraz 7,5 l/100 km na trasie. Średni wynik jaki podaje Mazda, to 9.6 l na każde 100 km.

Auto można już zamawiać u polskich dilerów. Jego cena 116 900 zł wydaje się całkiem atrakcyjna, jak za tak szybkie i przyzwoicie wyposażone auto. Pierwsze Mazdy MPS na naszych ulicach powinny się pojawić jeszcze w tym miesiącu.

Podsumowując – mam wrażenie, że Mazda próbuje konkurować z takimi “starymi wyjadaczami” jak Subaru Impreza WRX (które z wyglądu w 3 MPS przypomina wielki wlot powietrza na masce), czy Mitsubishi Lancer EVO. Bezpośredniej konkurencji z nimi nawiązać z prostego powodu niestety nie może, mianowicie Mazda ma napęd tylko na przednią oś. Zarówno Impreza jak i Lancer mają napę na obydwie osie.

Galeria zdjęć samochodu znajduje się tutaj.

Źródło

7-letni pirat drogowy!

1 sierpnia 2009 4 komentarzy

W amerykański niewielkim Plain City w stanie Utah policyjny radiowóz gonił samochód, którego kierowca – wprawdzie z niewielką prędkością – łamał wszelkie zasady ruchu drogowego nie reagując przy tym na sygnały nakazujące zatrzymanie się.

Jaki był finał tego pościgu dowiesz się z filmu…

Tak tak… Kierowcą okazał się siedmiolatek… ponieważ nie chciał iść do kościoła na mszę.

Patrol policji drogowej w okręgu Weber, w stanie Utah dostrzegł samochód jadący z szybkością ok. 65 km/godz., którego kierowca nie zatrzymał się przed znakiem stop.

Funkcjonariusze rozpoczęli pościg za samochodem, ale nie zdołali go zatrzymać. Kierowca ścinał zakręty, tak jakby gdzieś się spieszył i zatrzymał się dopiero na podjeździe jednego z domów.

Ku zaskoczeniu policjantów, z auta wysiadł siedmioletni chłopiec i zaczął uciekać. Zatrzymany powiedział, że nauczył się kierować samochodem grając w gry komputerowe. Korzystając z nieuwagi rodziców, wyszedł z kościoła, wsiadł do auta i odjechał.

Chłopiec przyznał się, iż nie mógł dosięgnąć pedałów i ręcznie naciskał pedał gazu, po czym spoglądał przez szybę gdzie jedzie. Dlatego też nie używał hamulców na zakrętach.

źródło informacji: Poboczem.pl