Archiwum

Archiwum dla ‘Różne, ciekawe’ Kategoria

Duży facet jeździ Fiatem 500

Czerwiec 21st, 2010 2 komentarzy

Czy można podróżować starą pięćsetką mając ponad dwa metry wzrostu? Okazuje się że tak, nawet bez większego problemu. Ilość miejsca nad głową jest wręcz kosmiczna, a widoczność znakomita.

Wideo jest w jakości HD, dlatego ładowanie może potrwać dłuższą chwilę w przypadku wolniejszych łącz. Aby obejrzeć w większym rozmiarze proszę dwa razy kliknąć na odtwarzaczu.

Może warto przypomnieć, że Fiat 500 ma zaledwie 1,3m wysokości, waży niecałe 500kg, a moc jego silnika wynosiła około 13-21 koni mechanicznych. Silnik był oczywiście dwucylindrowy w układzie rzędowym. W ciągu 18 lat produkcji (1957-1975) wyprodukowanych zostało prawie 4 miliony egzemplarzy.

Trzeba przyznać, że kierowca którego widzimy na filmie wygląda dość dziwacznie w tym samochodzie. Sprawia wrażenie przerośniętego dziecka jeżdżącego jakimś małym samochodzikiem na pedała lub elektrycznym, zwłaszcza w porównaniu do stojącego obok m.in Hummera H2, któremu nie dosięga nawet do linii okien ;)

List do złodzieja samochodu

Czerwiec 18th, 2010 Brak komentarzy

Złodzieje bywają różni. Jedni są bardziej, a inni mniej inteligentni. Profesjonalista na ogół stara się nie pozostawiać po sobie śladów, amatorzy za to potrafią wręcz zostawić namiary na siebie w miejscu przestępstwa ;)

MB W123

Na forum Gazety znalazłem ciekawy list adresowany bezpośrednio do…złodzieja, który usiłował ukraść starego Mercedesa, tak zwaną Beczkę. Niestety nie był w tym fachu zbyt dobry, więc nie mogąc odpalić postanowił zniszczyć wnętrze samochodu. Musiał się naprawdę ostro wkurzyć, bo z tego wszystkiego zostawił w samochodzie nóż z odciskami swoich palców. Czytaj dalej…

Jak pozbyć się SMSowego spamu?

Marzec 5th, 2010 8 komentarzy

Znalazłem na wykopie świetną instrukcję, dzięki której dowiedziałem się co należy zrobić aby pozbyć się spamu przysyłanego na telefon komórkowy. Bardzo często dostaję SMSy zachęcające przykładowo do wysłania SMSa za 3,6zł. na jakiś tam numer, ponieważ akurat właśnie to mój numer ma w tej chwili największe szanse wygrania głównej nagrody, blablabla ;) Robienie ludzi w konia. Po chwili przysyłają SMSa zwrotnego z informacją aby wysłać kolejnego SMSa, a moje szanse zwiększą się o 100%! :twisted:

A teraz do konkretów. Jeśli dostaniemy tego typu niechcianego SMSa należy pobrać stąd listę spamerów, następnie odszukać interesujący nas numer oraz wysłać do firmy która wysłała wiadomość maila na adres znaleziony na liście.

Przykładowy tekst takiego maila przedstawiam tutaj, oczywiście można go dowolnie zmodyfikować. Spodziewam się, że często będą się w nim pojawiały przecinki ;)

Szanowni Państwo,

Zwracam się do Państwa z prośbą o usunięcie mojego numeru telefonu XXX XXX XXX z Państwa bazy danych. Dziś otrzymałem z nr XXXXX niechcianego SMSa, z tego co udało mi się ustalić numer ten należy do Państwa. Nigdy nie zamawiałem u Państwa żadnych usług, nie brałem udziału w żadnych konkursach i nie mam bladego pojęcia w jaki sposób weszli Państwo w posiadanie mojego numeru, domniemam iż zostało to zrobione całkowicie bezprawnie. Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych (Dz.U. 1997 Nr 133 poz. 883) mam prawo do ich edycji a w szczególności do ich USUNIĘCIA. Jeśli natomiast stwierdzę iż w dalszym ciągu przetwarzają Państwo moje dane (zwłaszcza wymieniony wyżej numer telefonu, bądź niniejszy adres e-mail) lub udostępnili Państwo moje dane podmiotom trzecim, całą sprawę zgłoszę do Głównego Inspektoratu Danych Osobowych z informacją o posiadaniu nieautoryzowanej bazy danych, w szczególności jeżeli odkryję iż została naruszona ustawa o ochronie danych osobowych będę zobowiązany do powiadomienia o tym fakcie odpowiednich organów ścigania.

Sam jeszcze żadnego maila nie wysłałem, ponieważ chwilowo nie mam w telefonie żadnego takiego numeru (od razu usuwam spam). Wyczytałem jednak że to działa, wystarczy takiej firmie pogrozić policją, a nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki spam przestaje przychodzić ;)

Źródło

Zmarł Jacek Karpiński, genialny polski konstruktor i informatyk

Luty 23rd, 2010 Brak komentarzy

Przedwczoraj, 21 lutego, we Wrocławiu zmarł Jacek Karpiński, genialny konstruktor nazywany „polskim Billem Gatesem”. Od założyciela Microsoftu różniło go jednak fakt, że urodził się w Polsce.

Jacek Karpiński

Mimo, że lista osiągnięć Karpińskiego jest imponująca, pozostał on praktycznie nieznany.

Jacek Karpiński urodził się w 1927 roku. W 1941 roku, dzięki temu, że podał się za starszego, został przyjęty do Szarych Szeregów. Początkowo zajmował się tzw. małym sabotażem (malowanie polskich symboli na murach, zamalowywanie swastyk, wybijanie szyb w niemieckich sklepach itp.). Po jakimś czasie został instruktorem dużego sabotażu i dywersji. W 1943 roku brał udział w rozbijaniu niemieckiego posterunku w Sieczychach nad Bugiem. Podczas tej właśnie akcji zginął legendarny dowódca Szarych Szeregów Tadeusz Zawadzki „Zośka”. Karpiński był później dowódcą drużyny, robił m.in. rozpoznanie przed zamachem na Franza Kutcherę.

W pierwszym dniu powstania warszawskiego Karpiński został postrzelony w kręgosłup. Z czasem odzyskał jednak władzę w nogach. Po wojnie był prześladowany przez UB, wyrzucany przez partyjnych aparatczyków z kolejnych zakładów pracy.

W roku 1955 znalazł pracę w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki PAN. Brał udział w konstruowaniu pierwszych aparatów do USG. Tam stworzył, w oparciu o pomysł Józefa Lityńskiego, maszynę AAH, która służyła do długoterminowych prognoz pogody i wykorzystywała w tym celu analizę harmonicznych Fouriera. Dwa lata później, w 1957 roku Lityński skonstruował AKAT-1 – pierwszy na świecie tranzystorowy analizator równań różniczkowych. W 1960 roku PAN przedstawiła jego kandydaturę do światowego konkursu UNESCO dla młodych naukowców. Jacek Karpiński wygrał konkurs zdobywając jedno z sześciu stypendiów. W latach 1961-1962 studiował na Uniwersytecie Harvarda i w MIT-cie. Dostał propozycję pozostania w USA i kontynuowania kariery akademickiej.

Karpiński jednak nie skorzystał. Jak powiedział w jednym z wywiadów udzielonych już po roku 1989 „chciał pracować dla Polski”. Uważał, że skoro za Polskę walczył, a wielu jego kolegów zginęło, to teraz ma obowiązek tutaj pracować. Ponadto mówił, że skoro wyjechał jako reprezentant Polski i PAN, to pozostanie za granicą byłoby zdradą.

Po powrocie naukowiec konstruował urządzenie o nazwie perceptron, czyli maszynę, która wykorzystywała sieć neuronową do rozpoznawania otoczenia za pomocą kamery.

Kolejnym niezwykłym urządzeniem Karpińskiego był skaner do analizy zderzeń cząstek elementarnych. Był wspomagany przez komputer KAR-65. Maszyna ta była 2-krotnie szybsza i 30-krotnie tańsza niż produkowane wówczas komputery Odra.

Najbardziej niezwykłym urządzeniem autorstwa Jacka Karpińskiego, które wyprzedzało swoją epokę o 10 lat, był mikrokomputer K-202. Już w latach 60. uczony wpadł na niezwykły pomysł – chciał stworzyć komputer mieszczący się w walizce. Na owe czasy, gdy komputery były gigantycznymi szafami zajmującymi całe pokoje, była to wizja niezwykła. Czytaj dalej…

Bugatti Veyron do sprzedania za 3,67 mln. zł.

Styczeń 29th, 2010 Brak komentarzy

Na portalu Jameslist znalazłem dzisiaj ciekawą ofertę sprzedaży Bugatti Veyrona. Samochód dostarczony do klienta został w lipcu 2007 roku, od tamtej pory przejechał niewiele ponad 7,700 kilometrów.

Bugatti Veyron

Co by tu napisać… Niby nic nadzwyczajnego, Veyron jak Veyron. 16 cylindrów (dwa bloki po 8 cylindrów w układzie V), 1001HP, 1250Nm, przyspieszenie 0-300km/h jak przeciętny dupowóz do setki, opony szerokości małego auta miejskiego… Samochód marzenie. W tym akurat konkretnie modelu niezbyt podoba mi się kolor. No, ale podobno nie kolorem się jeździ, a o gustach się nie dyskutuje ;)

Do kompletu można kupić specjalnie zaprojektowaną ciężarówkę (Mercedes Atego) do przewozu tego cacka. Jest ona w takim samym kolorze jak Veyron i z wielkim logo Bugatti na każdym boku.

Bugatti Veyron

Veyron kosztuje 895000€ czyli około 3,67 miliona złotych. Dużo? Nie dużo? Ciężarówka to kolejne 75000€ (~307,5 tysiąca zł.). Czytaj dalej…

Czym jeździ król Hiszpanii?

Styczeń 23rd, 2010 Brak komentarzy

Zapewne niewielu z Was wie, że Juan Carlos I, a właściwie Jan Karol I Hiszpański jest wielkim fanem czterech kółek. 72-latek piastuje stanowisko króla Hiszpanii już od 1975 roku, nie dla niego jednak limuzyny rządowe i miejsce na tylnej kanapie. Król ma własny styl.

W prywatnym garażu Juana Carlosa stoją aż 72 auta. Wśród nich odnajdziemy między innymi Maybacha, Rolls-Royce’a Phantoma IV z 1959 roku, a nawet jego pierwsze cztery kółka, Mini Cooper.

Na zdjęciu powyżej zaprezentowany jest najnowszy nabytek króla, specjalnie przygotowane Audi RS6. Auto posiada czarne wykończenie, praktycznie zero chromów na zewnątrz. Czarne wloty powietrza, ciemne felgi, czarny grill oraz cztery pierścienie niemieckiego producenta. Oprócz tego zamontowano dodatkowe oświetlenie oraz miejsce na flagę z herbem hiszpańskiej rodziny królewskiej.

Pod maską pracuje pięciolitrowa jednostka TFSI, która produkuje 572 konie mechaniczne. Moc wędruje na obie osie poprzez sześciobiegową przekładnię Tiptronic. W efekcie limuzyna przyspiesza od zera do setki w 4.5-sekundy i osiąga maksymalnie 250/280 kilometrów na godzinę w zależności od elektronicznej blokady.

Samochód robi niesamowite wrażenie. Może Audi powinno pomyśleć nad wprowadzeniem do sprzedarzy jakiegoś „czarnego” pakietu stylistycznego dla swoich modeli RS? ABT czarnego się nie brzydzi, jednak żaden model nie zrobił na mnie aż takiego wrażenia ;) Miejmy nadzieję, że nowe Audi króla nie podzieli losu Porsche 959, które skasował on w Pirenejach w 1990 roku.

Źródła: Autokult.pl, Worldcarfans.com

Czy piraci będą odcinani od internetu?

Styczeń 19th, 2010 Brak komentarzy

Rząd pracuje nad zmianami w prawie, dzięki którym osoby ściągające pliki z sieci będą mogły zostać całkowicie od internetu odcięte. Osoby ściągające pliki chronione prawami autorskimi. Do tej pory pliki można było ściągać, karane było tylko ich udostępnianie. Dokładne informacje co i jak na temat nowego prawa znajdują się w poniższym reportażu.

Czy to jest dobry pomysł? Każdy lub prawie każdy internauta „ma coś na sumieniu”, chcąc więc blokować wszystkie osoby które ściągają takie pliki, władze musiałyby odciąć od internetu połowę społeczeństwa, a z tego raczej nic dobrego by nie wynikło. Z resztą nie ważne czy odcięto by co drugą czy co dziesiątą osobę, to tak, jak powiedział przedstawiony w reportażu Jarek – osoby te najprawdopodobniej znajdą sobie inne źródło dostępu do sieci i będą ściągać przykładowo poprzez sieć Hot-Spotów.

Sam zastanawiam się w jaki sposób mieliby owi piraci zostać rozpoznani i „unieszkodliwieni”, czy skuteczność wyłapywania takich osób byłaby wyższa niż aktualnie? Czym sposoby namierzania takich osób miałyby się różnić od aktualnych? Wiadomo przecież, że policja od dawna organizuje różne naloty, wiadomo też, że niemożliwe jest złapanie wszystkich piratów. Pewnie przesadziłem z tymi wszystkimi. Nowe prawo różniłoby się od aktualnego tym, że zamiast robić nalot na chatę, policja po prostu będzie blokować dostęp do internetu? Czytaj dalej…