List do złodzieja samochodu

Złodzieje bywają różni. Jedni są bardziej, a inni mniej inteligentni. Profesjonalista na ogół stara się nie pozostawiać po sobie śladów, amatorzy za to potrafią wręcz zostawić namiary na siebie w miejscu przestępstwa 😉

MB W123

Na forum Gazety znalazłem ciekawy list adresowany bezpośrednio do…złodzieja, który usiłował ukraść starego Mercedesa, tak zwaną Beczkę. Niestety nie był w tym fachu zbyt dobry, więc nie mogąc odpalić postanowił zniszczyć wnętrze samochodu. Musiał się naprawdę ostro wkurzyć, bo z tego wszystkiego zostawił w samochodzie nóż z odciskami swoich palców.

Ważna informacja dla złodzieja idioty.
Złodzieju dyletancie, co w dniu 06 maja włamałeś sie do starego białego
mercedesa beczki na ul.Wyspiańskiego – mam dla ciebie
kilka przykrych informacji. Po pierwsze, tego typu silnik jest odpalany za
pompcą ”hebla”, czyli jesteś idiotą.
Po drugie – w euforii niszczenia i szukania ukrytych przycisków wypadł ci
nóż…czyli jesteś idiotą do kwadratu.
Prawda? Czerwony składany nóż długości ok 15 cm z całym zestawem twoich
odcisków palców kretynie. I jak się teraz czujesz?
Trochę ci ciepło w majtkach, kolanka zadrżały i puls przyśpieszył???
Proponuje ci pewien układ. Znajdź właściciela i wyrównaj straty to dam sobie
spokój z ciąganiem cię za doope.
Ot będziesz miał nauczke na przyszłość. A jeśli nie dostosujesz się to
pamiętaj że wcześniej czy później cię znajde, a jak?
Proste, nowe paszporty maja wzór odcisków, nowe dowody też będą miały. Leżysz
wtedy gościu i taplasz się w gó…e, bo będzie można ci przypisać
jakieś jeszcze włamanie z tej nocy albo jej najbliższych. Ja jestem chwilowo
za granica, ale szczerze ci obiecuje że po powrocie cie znajde
i jeszcze będziesz mnie prosił abym nie pchał tej sprawy dalej, a uwierz mi,
że mam możliwości i zrobie to jeśli mnie nie posłuchasz.
Właściciela łatwo znajdziesz, wystarczy że popytasz pod blokiem.
A teraz kilka refleksji. Jest grono ludzi, którzy uczciwie zarabiają na życie
i jest grono pasożytów, zwykłych mięczaków w pampersach,
silnych w grupie zwykłych gnoi; a wystarczy tupnąć i już srają pod siebie,
wielcy zdobywcy świata co sie naoglądali amerykanskich filmów.
Pomyśl sobie, że ten Mercedes przejechał dystans jak do księzyca i prawie z
powrotem, co już zasługuje na szacunek. A ty gnido co zrobiłeś w życiu
gdzie byłeś, co widziałeś? Umiesz tylko niszczyć? Nie jesteś warty
nawet tego żeby ci wsadzić w dooope jego lewarek od biegów.
Zyczę ci dobrej nocy, miłych snów o zgubionym nożu, i jeszcze milszego srania
pod siebie w oczekiwaniu że kiedyś zapuka policja do twoich drzwi.
A za nimi będe ja, i wtedy mnie poznasz. Pozdrawiam. Mirek
PS. Gwoli informacji, nie o kase tu chodzi; ja po prostu kocham tego Merca.

Najwyraźniej owy złodziej należy do grupy zdesperowanych amatorów 😉
Autorowi listu należy pogratulować pomysłowości! Jego list robi furorę w sieci, i nie tylko. Jestem bardzo ciekaw czy sprawa ma już swój finał, jeśli macie jakieś informacje na ten temat to prosiłbym dać mi znać.

Jakieś przemyślenia? Podziel się nimi! :)