2011 Mustang GT versus BMW M3 na torze?

Bez sensu? Nie do końca. Przed obejrzeniem filmów, które zaraz sami zobaczycie też miałem bardzo sceptyczne nastawienie. Kto w ogóle wpadł na pomysł porównywania europejskiego sportowego coupe, z amerykańskim muscle carem który o wchodzeniu w zakręty ma podobne pojęcie jak ja o trzęślicy jednokolankowej?

Motor trend przeprowadził dwa testy, z których jeden to jazda na wprost, a drugi to okrążenie na torze. W przypadku tego pierwszego, biorąc pod uwagę niewielką różnicę mocy obydwu samochodów można uznać że mają wyrównane szanse. Nowy Mustang GT ma moc około 412HP oraz 530Nm momentu obrotowego uzyskanych z 5 litrów, natomiast BMW M3 ma 414HP i moment na poziomie 400Nm uzyskanych z 4 litrów. Oczywiście w obydwu przypadkach jest to V8 połączone z 6-cio stopniowymi manualnymi przekładniami. Przyspieszenie do ~100km/h mają identyczne, obydwu samochodom zabiera to 4,4s. Potem bardzo nieznacznie na prowadzenie wysuwa się Mustang, jednak jest to różnica wręcz niezauważalna o czym przekonacie się po obejrzeniu pierwszego filmu.

Szczerze mówiąc spodziewałem się nieco więcej po Mustangu, mającym o wiele wyższy moment obrotowy. System kontroli trakcji odwalił jednak kawał dobrej roboty 😉 Wysokoobrotowe M3 nie pozwoliło się zostawić w tyle.

Pora przejść do zakrętów. Założę się że tutaj wszyscy zgodnie stwierdzą, że M3 zostawi Mustanga daleko w tyle, prawda?

Jak to wygląda w rzeczywistości? Zapraszam na o wiele dłuższy niż w pierwszym przypadku film! 😉

No i tutaj Mustang bardzo pozytywnie mnie zaskoczył! Obydwa samochody mają niemal identyczne czasy. Do tej pory takie coś wydawało mi się nieprawdopodobne. Co ciekawe Mustang hamuje nieco lepiej niż M3, pomimo braku nawiercanych tarcz jak jest w przypadku konkurenta. Na pewno hamulce Mustanga są bardziej podatne na fading (spadek siły hamowania rosnący wraz ze wzrostem temperatury), patrząc jednak na czas okrążenia niespecjalnie to widać.

Jeśli miałbym wybierać spośród tych dwóch samochodów wybrałbym Mustanga. Dlaczego? Bo jest prawie dwa razy tańszy, V8 ze “starej szkoły” mówiącej mniej więcej tyle, że bez pojemności nie ma przyjemności, i do tego cała ta legenda. Dodatkowym atutem Mustanga jest to, że bardzo ciężko spotkać go na naszych ulicach. A BMW 3? Na każdym skrzyżowaniu można się na nie natknąć, i nawet jeśli jest to M3 to sylwetka jest już raczej opatrzona i nie robi takiego wrażenia. Do tego jak widać okazało się, że wcale nie jest szybsze 😉

Na koniec wrócę jeszcze do cen. W USA M3 kosztuje w przeliczeniu na złotówki około 215 tysięcy, natomiast w Polsce ceny zaczynają się od 325 tysięcy złotych. Koszt nowego Mustanga GT to około… 128 tysięcy złotych, czyli mniej więcej tyle co u nas najzwyklejsze rodzinne kombi…

2 przemyślenia nt. „2011 Mustang GT versus BMW M3 na torze?

  1. Mustangi są bardzo fajne. Moim marzeniem jest Ford Mustang 1967 SHELBY. Pewnie większość fanów tej marki by go chciało.
    Pozdrawiam

  2. @symi
    Obecny Mustang też jest bardzo sympatyczny. 😉

    Zgodzę się z Bogdanem, be-emki są już przereklamowane, można je spotkać na każdym kroku. Mieszkam w małej wsi, a co najmniej 4 osoby mają BMW. Mustang jest wyjątkowy, choć i tak coraz częściej można spotkać go na polskich drogach.

Jakieś przemyślenia? Podziel się nimi! :)