Marketing sztuką jest

Też macie tak, że oglądając te wszystkie idiotyczne reklamy w telewizji scyzoryk Wam się w kieszeni otwiera? A to jakieś tabletki-cud na erekcję, a to jakiś płyn-cud do higieny intymnej dla kobiet, a to znowu tabletki-cud na odchudzanie. Każda kolejna reklama jest głupsza od poprzedniej, a nawet jeśli nie jest głupia to jest po prostu bezpłciowa. Jeśli jest bezpłciowa to i tak jest dobrze, ale czy taka reklama w ogóle ma jakiś sens? Głupoty przynajmniej zapadają w pamięć (niestety).

Ostatnie w miarę interesujące reklamy jakie pamiętam to były reklamy Biedronki (“Ananas wyszedł z puszki” :mrgreen:) i Tesco. Tyle że to już było dawno i były to reklamy bardziej śmieszne niż specjalnie kreatywne.

Bo w reklamie nie o to chodzi, żeby w co drugie słowo wplatać nazwę reklamowanej marki, a w TV logo firmy zajmowało ¾ ekranu!

Ten wpis nie jest o reklamach typowo telewizyjnych, te chyba nie mogą już niczym nowym zaskoczyć.

Napotkałem ostatnio kilka bardzo dobrych przykładów kreatywnej reklamy, dzięki której producenci zyskali w oczach potencjalnych klientów o wiele więcej niż tylko irytację z powodu powtarzanych w kółko pustych haseł.

Najświeższym przykładem że jednak można jest akcja zorganizowana przez Pepsi

Tego w zasadzie nawet nie trzeba komentować. Gdyby nie logo Pepsi na samym końcu, pewnie mało kto by się w ogóle domyślił że to jest reklama. Raczej dobry wkręt wykonany przez zawodowego gracza NBA. Mimo to tak w sieci jak i w “realu” aż huczy od filmu z Wujkiem Drew w roli głównej. Drew to starszy jegomość, który został zaproszony do gry w kosza w zastępstwie kontuzjowanego zawodnika. Zgodnie z przewidywaniami nie radził sobie zbytnio… Tylko z początku.
Ja sam o tym filmie dowiedziałem się z podobnego opisu zafundowanego przez kolegę. I to ma sens!

Równie dobra jest reklama Carlsberga

Tak na marginesie, też wydaje Wam się że to kobiety są odważniejsze? 😉

Upychanie Facebooka wszędzie gdzie się tylko da budzi w wielu osobach najczęściej irytację. Mimo wszystko – da się ten portal rozsądnie wykorzystać w celach marketingowych. Dobrym tego przykładem może być Nissan. Firma postanowiła zbudować samochód typowo torowy, w oparciu o to co zaproponują im sami fani marki przy pomocy ankiet na Facebooku. Pomysł wydaje się być bardzo dobry, każdy pasjonat motoryzacji biorący udział w zabawie ma wrażenie że przyłożył się do zbudowania świetnego sportowego samochodu. Nissan zyskał za to wizerunek producenta liczącego się ze zdaniem swoich klientów, a nawet nieco więcej.

Szerzej na ten temat można poczytać na Autokulcie.

Może znacie więcej przykładów tego typu dobrych akcji marketingowych? Co o nich sądzicie?

3 przemyślenia nt. „Marketing sztuką jest

  1. Reklamy coraz smieszniejsze i na granicy dobrego smaku, mam wrażenie że reklama przekracza dobry smak to reklama dobra bo pamietają ją wszyscy i mówią o niej wszyscy.

Jakieś przemyślenia? Podziel się nimi! :)