Jak pech to pech ;)

Nastolatek, który został przyłapany na kradzieży w sklepie próbował oszukać policjanta podając mu nieprawdziwy adres zamieszkania.
Nie mógł jednak przewidzieć jak to się skończy…

Chłopak wpadł w jeszcze większe tarapaty. Okazało się, że podany adres należy do przesłuchującego go funkcjonariusza ❗ 18-latek pochodzi z 30-tysięcznego miasta Achim w Dolnej Saksonii (Niemcy). Przyznał się do kłamstwa, gdy policjant zwrócił uwagę, że mieszka w domu wskazanym przez chłopaka.

“To był czysty zbieg okoliczności. Złodziej podał ten adres, bo kiedyś mieszkał w tym domu. Policjant był osobą, która wprowadziła się do niego później” – wyjaśnił rzecznik niemieckiej policji.

Jakieś przemyślenia? Podziel się nimi! :)